Remont wąskiego przedpokoju

No i nadszedł ten czas by za przedpokoik się zabrać. Drzwi to jeszcze ze cztery tygodnie będą się produkować, drzwiczki do łazienkowej szafki po weekendzie (ale to w pamiętnikach z remontu łazienki 🙂 A że to zawsze kawałek mieszkania, postaram się go w miarę szybko doprowadzić do pełnej użyteczności.

Stan na 05.05.2016r.

Przedpokoik jak to przedpokoik w bloku. Do niczego toto się zbytnio nie nadaje, bo łączy dwa pokoje z łazienką po środku. Wymiary całego to zaledwie ~103cm/240cm. Jako że ta przestrzeń się marnuje, postanowiłem ponownie wykorzystać ją na pawlacze, ale wyglądające lepiej jak zbitek desek wiszących nad głową, który znajdował się tam dotychczas. Na obecny moment stawiam na jakieś tapety, ciepłą barwę światła po bokach i biały sufit, kto wie co wyjdzie w praniu =]

IMAG0679IMAG0680IMAG0681

Zadanie nr 1, wywalić pawlacz, ale tym razem zostawić deski, jeszcze się przydadzą.

IMAG0685IMAG0686

Nr 2. Oświetlenie. Doszedłem do wniosku że najlepiej będzie oświetlić ściany paskami LED 5050, niecałe 5m będzie ciągnąć poniżej 70W. Zamówiłem więc 5m ledów 5050 w IP22 i zasilacz do nich 80W za niecałą stówkę. Liczę że dojdą koło 09.05.
Umieszczę je w metalowych korytkach do regipsów, te zaś przykręcę do ściany otworem ku dołowi. Dzięki temu rozwiązaniu, pawlacze będą wyglądać lżej (taką mam nadzieję 🙂 Sposób montażu szkieletu to mój autorski wymysł. Nie siedziałem nad nim zbytnio, bo łazienka dała mi popalić i teraz chcę iść na żywioł, a nie dywagować nad każdym szczegółem.

IMAG0687IMAG0688IMAG0689

Do listew puszczonych wzdłuż przedpokoju dokręciłem poprzeczki, do których będą przykręcone regipsy od spodu. Końcówki wkrętów zostaną obcięte, gdy skręcę całą konstrukcję i będę wklejał ledy. Nad  profilami przykręciłem aluminiowe kątowniki 20/20mm na których będą spoczywać deski przejmujące cały ciężar tam wrzucony. Aby regipsy nie opadły, nad każdą poprzeczką ustawię jedną węższą, drewnianą listwę i przykręcę do niej płytę przez profil przy krawędziach. Nawet jeżeli deski opadną pod ciężarem, nie będzie to miało praktycznie żadnego wpływu na stelaż z regipsem pod nim, bo trzy listwy nośne zagłębią się w profile, nie dotykając ich.
Kawałki ścian nad drzwiami i po przeciwnej stronie zasłonie regipsami i nakleję tapetę. Planuję tam mały myk optyczny, ale to dopiero plany =]

IMAG0690IMAG0692IMAG0693

Podczas przykręcania stelażu, zauważyłem że jeden kołek wszedł bez oporu. Puknąłem z ciekawości młotkiem, a ten praktycznie schował się w ścianie, gdzie powinien być komin! Z ciekawości obiłem mocniej i zrozumiałem o co chodzi. Geniusze budujący budynek, źle conieco wyliczyli z rurą do kibelka i gipsowa ściana zamiast pod betonową poprzeczką, została postawiona za nią. Aby nie wyszło przy odbiorze, zakleili powstałą dziurę kawałkami gipsowych bloczków i przeszło. Gdy robili mi ciepłą wodę w łazience, byłem pewien że rurka idzie w części kanału wentylacyjnego, więc mocniej tam nie grzebałem, a to była właśnie owa wolna przestrzeń do zagospodarowania.
Wiertarka, młotek szybkie odcięcie regipsa nożykiem i powstała fajna szczelina o wymiarach 15/35cm, idealna by schować tam drabinę, miotłę i mopa do łazienki. Fajne uczucie, odkryć taki schowek parędziesiąt lat po wybudowaniu budynku =]
Miałem w worku trochę wylewki betonowej i starczyło akurat by zalać otwór. Wstawię tam jakieś drzwiczki z płyty i okleję tapetą, więc nie będą się odcinać od całości.

IMAG0695IMAG0694

Zacząłem też lekko demolować ościeżnicę do pokoju, bo po remoncie będzie na to trochę za późno, ale że już trochę późno się zrobiło i mam w miarę spoko sąsiadów, dałem sobie spokój z resztą. Przyniosę łoma albo dwa i po cichu wyrwę pozostałości.
Przykręciłem też parę regipsów do konstrukcji, aby obadać jak się trzyma i wygląda całkiem sprawnie. Zagruntowałem sufit, przejadę go gładzą, gdy będę wyrównywał ściany przed tapetowaniem.

Stan na 08.05.2016r

Wróciłem z wyjazdu w sobotę, diody doszły jeszcze w piątek.

IMAG0696

Mimo że sobota, od razu zabrałem się za demolkę i zdemontowałem pozostałe części ościeżnic. Gdy kupiłem regipsa, po jego rozrysowaniu okazało się, że jeden wystarczy mi na pionowe osłony ścian i część pod pawlaczami, wymieniłem więc ścinki na całe kawałki. Wyciągnąłem także kabel od światła bliżej włącznika i transformatora.

IMAG0699 IMAG0697

W niedzielę przykręciłem ustrojstwo, dokręciłem przewody zasilające, odciąłem śrubki wystające w szynie na ledy, przejechałem ją acetonem aby pozbyć się ewentualnych tłustych miejsc, przykleiłem paski, do wystających kabelków dolutowałem kawałki łączące z zasilaczem i odpaliłem. Dla paru ledów prąd jest trochę za mocny i po wyłączeniu świecą dłużej, grzeją się też trochę mocniej, ale metalowa listwa całkiem sprawnie je chłodzi.

IMAG0698IMAG0700IMAG0701

Muszę teraz wygładzić sufit i ściany, no i wybrać tapety. Ciemne mogły by wyglądać ciekawie, ale podobno to źle wygląda w mieszkaniu.

Stan na 09.05.2016r

Miałem chwilę więc podocinałem spodnie kawałki i stosując różne ekwilibrystyczne sztuczki, przykręciłem je do szkieletu. Z resztki zielonego regipsa, zrobiłem dwa paski zasłaniające wnętrze pawlacza. Muszę kupić parę narożników i sporo kleju termicznego, aby to wszystko połączyć przed wyrównywaniem gładzią.

IMAG0703 IMAG0702

Stan na 14.05.2016r.

Obkleiłem krawędzie aluminiowymi narożnikami, na zielone regipsy nałożyłem plastikową krawędź, w kształcie litery U i przejechałem szpachlą to co miałem w zasięgu.

IMAG0705IMAG0706IMAG0707

Okleiłem otwór po drzwiach resztkami regipsów, klejem, goldbandem i narożnikami z siatką, potem wyciągnąłem też górną krawędź. Na łączeniu położyłem pasek siatki, aby nie pękało zbytnio.

IMAG0708IMAG0709

Stan na 22.05.2016r.

Wróciłem z dłuższego wyjazdu, dorzuciłem trochę gładzi, znalazłem prawdopodobnie tapetę. Z takimi wzorami zakryje nawet największe nierówności =]. Pierwsze szlifowanie mam nadzieję jutro.

IMAG0004

Stan na 28.05.2016r

Po powrocie z kolejnego wyjazdu wyrównałem ściany, zagruntowałem wszystko, przeszlifowałem sufit, zagruntowałem go, pomalowałem, znowu wyrównałem, kolejne malowanie i tak w koło aż do uzyskania ładnej powierzchni =] Ostatnie malowanie mam nadzieję jutro, bo po nim mogę zacząć kłaść tapetę…

IMAG0011 IMAG0013

… którą to też wybrałem. Dosyć droga, ale wygląda super z tłoczeniami, no i pasuje do ciepłej barwy ledów.

IMAG0015

Stan na 29.05.2016r.

Niedziela więc nudziło mi się. Wstałem o 6 rano i pomalowałem na gotowo sufity, potem zabrałem się za tapetowanie. Nigdy tego sam nie robiłem, ale nic trudnego raczej nie zauważyłem. Pierwsza rolka poszła sama, wszystko pasowało do siebie.

IMAG0016

Druga rolka okazała się nie całkiem w linii z poprzednią =/ Nie będę z tego robił afery, ale tapeta za 70 dyszek powinna trzymać jakiś poziom =]
Wykleiłem całą ścianę, całą górę i pasek pod włącznikiem oraz gniazdkiem. Uciąłem w końcu zbyt długi kabel od światła w pokoiku i zrobiłem na niego bruzdę. Zdjąłem też te dziwne płytki podłogowe, muszę teraz zalać podłogę gruntem a potem wylewką samopoziomującą, która została mi z łazienki. Na po położę jakąś wykładzinę w oczekiwaniu na panele, które będą się ciągnąć od pokoju stołowego, gdy się kiedyś za niego wezmę =]

 

IMAG0017IMAG0019

Jutro więc postaram się o worek zaprawy, powyprowadzam wszystkie braki i z wieczora może przykleję resztę tapety.
I nie przejmujcie się tymi miskami, będą tam fikuśne drzwiczki ;D

Stan na 02.06.2016r

Pierwsze wylewanie posadzki samopoziomującej. Do teraz myślałem że jest betonowa, a to jakiś gipsowy wynalazek =]
Najpierw namieszałem trochę aby nauczyć się prawidłowej konsystencji i by był cały czas dostęp do kibelka. Gdy okazało się, że twardnieje w parę godzin, wykleiłem małe krawędzie na końcach przedpokoju z resztek kleju do regipsów i wylałem całą posadzkę tuż przed nocą. Niestety umiejętności mam jeszcze za małe i wyglądało na w miarę równą powierzchnię, a to była woda gdzieniegdzie i wyszło do lekkiej poprawki.

IMAG0020IMAG0717IMAG0718

Powyklejałem prawie wszystko tapetą, jest super z tym oświetleniem, niestety na fotkach nie widać efektu. Teraz wymyślić zamykanie pawlaczy i sprytny system aby drzwiczki od schowka na drabinę nie zabierały światła, inaczej będzie ciężko ją wyciągać i wkładać. Teraz jest jeszcze temat wykładziny. Raz chciałem trawiastą, ale tyle zieleni to przesada, drewniana to znowu brązy, marmurek ani biała zupełnie nie pasują, nie mogę się na nic zdecydować.

IMAG0719

Stan na 06.06.2016r.

Wybrałem jasne deski jako tymczasową podłogę. Chciałem otoczaki, ale ten wzór mieli tylko na dwa metry. Jednak po ułożeniu wszystko złożyło się całkiem ładnie, zaczynam się nawet zastanawiać nad całą podłogą w mieszkaniu o takim odcieniu.

IMAG0720

Stan na 10.06.2016r.

Szybko to to nie wyszło, ale idzie ku końcowi =D Chcąc nie chcąc, z podejściem na żywioł średnio wyszło i w końcu wzięło mnie na planowanie. Kupiłem płytę i planowałem przymocować ją na zwykłe zawiasy szafkowe, ale to wyglądało by paskudnie więc przez parę dni myślałem jak to rozwiązać. W końcu postanowiłem zrobić własne mocowania i powycinałem conieco z kartonu. Pierwszy wzór fajnie się otwierał, ale zakleszczał się lewą stroną przy otwieraniu.

IMAG0724IMAG0723

Drugi działa lepiej, najpierw odchodzi prawa strona, a tuż za nią zaczyna iść lewa i nie zacina się już jak przy pierwszym prototypie.

IMAG0726IMAG0725

Poszedłem do piwnicy (nie odwiedzałem jej chyba z dwa lata =) i wyciąłem ze sklejki 12mm kilka elementów lekko na oko. U góry będzie tylko element w kształcie litery L, będzie połączony z dolnym dwumetrową śrubą fi 6mm. Jako osie wsadziłem standardowo już rurki ze stali nierdzewnej.

IMAG0727IMAG0730 IMAG0728

Stan na 12.06.2016r.

Posiedziałem trochę, pokleiłem, wypoziomowałem klejem kawałek podłogi, przymocowałem wszystko na klej termiczny, trzyma jak trzeba.

IMAG0731IMAG0732IMAG0733IMAG0737 IMAG0736 IMAG0735 IMAG0734

19.06.2016r.

Nie wziąłem pod uwagę, że taki wąski kawałek płyty będzie się wyginał. Po przyklejeniu tapety wybrzuszyło go na 2 centymetry. Zdjąłem więc ją, dokleiłem dwa kawałki aluminiowych teowników z tyłu i już jest prosto. Teraz poczekam na drzwi i wymyślę jakieś klapy, a poza tym już praktycznie koniec =]

IMAG0739IMAG0743

Komentarz (1)

  1. Pingback: Historia pewnego wykańczania łazienki =] cz. 7 | Buduję bo lubię

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

czterdzieści sześć − = czterdzieści pięć